„Nasi goście nie jedzą sushi” to jedno z pierwszych zdań, jakie słyszymy od par, które rozważają sushi na weselu. Czasem to prawda, częściej obawa. Poniżej piszemy, na jakim weselu sushi sprawdza się najlepiej, co zrobić, gdy goście są w różnym wieku i mają różne upodobania, kiedy uruchomić stanowisko i kiedy lepiej wybrać coś innego.
Czy sushi to dobra atrakcja weselna?
Sushi jest dobrą atrakcją weselną wtedy, gdy ma dwie role jednocześnie: jest jedzeniem i punktem programu. Najlepiej działa w formie stanowiska z live cookingiem, przy którym sushi master przygotowuje kawałki na oczach gości, bo wtedy przyciąga uwagę także osób, które same nie zamówiłyby sushi w restauracji.
Większość atrakcji weselnych wymaga od gości zaangażowania: trzeba stanąć w kolejce do fotobudki, wziąć udział w zabawie, wyjść z sali na pokaz. Przy sushi wystarczy podejść. Ktoś przychodzi popatrzeć, ktoś po przekąskę, ktoś, żeby porozmawiać z sushi masterem, i przy stanowisku robi się naturalne miejsce spotkań.
Dla par, które chcą wyjść poza klasyczne menu, to jeden z niewielu dodatków, który jednocześnie karmi i zajmuje gości. W naszych pakietach z obsługą dochodzi do tego degustacja oryginalnych japońskich alkoholi, więc przy barze dzieje się więcej niż samo jedzenie.
Na jakim weselu sushi sprawdzi się najlepiej?
Sushi sprawdza się najlepiej na weselu, na którym przynajmniej część gości lubi próbować nowych rzeczy, a para chce dodać do menu coś lekkiego i efektownego. Nie musi to być wesele w dużym mieście ani przyjęcie w stylu nowoczesnym.
Typowe sytuacje, w których sushi daje najwięcej:
- Para sama kocha sushi. Jeśli sushi jest częścią Waszej codzienności, na przykład stałym punktem randek, na weselu staje się osobistym akcentem, a goście to wyczuwają.
- Wesele ma dużo młodszych gości. Znajomi pary zwykle chętnie sięgają po sushi i to oni pierwsi ustawiają się przy stanowisku.
- Menu sali jest klasyczne i obfite. Sushi daje lekką przeciwwagę dla ciężkich dań i dobrze wypełnia czas między kolejnymi posiłkami.
- Wesele odbywa się w plenerze, w ogrodzie albo w nietypowym miejscu. Mobilne stanowisko jest samodzielne, nie potrzebuje kuchni, a jego rustykalny wystrój dobrze pasuje do wesela w ogrodzie.
- Para szuka atrakcji, która trwa dłużej niż kilkanaście minut. Pokaz sushi działa przez cały serwis, w naszych pakietach 4 albo 7 godzin.
Czy sushi sprawdzi się, gdy nie wszyscy goście jedzą sushi?
Tak, jeśli sushi jest dodatkiem do weselnego menu, a nie jego zastępstwem, i jeśli wśród kawałków są łagodniejsze propozycje. Na weselu nikt nie musi jeść sushi, żeby było mu dobrze, ale każdy powinien mieć szansę spróbować czegoś bezpiecznego.
W menu Nomady jest ponad 20 kompozycji smakowych: z rybą surową, pieczoną, smażone i wege. Dla wielu osób pierwszym krokiem są rolki takie jak pieczony łosoś z mango i majonezem żurawinowym albo tofu w tempurze z pieczonym burakiem i serkiem philadelphia. Po nich sięgają dalej.
Obawa, że sushi przyjmie się tylko na wielkomiejskich weselach, często się nie potwierdza. Z live cookingiem sushi dojeżdżamy na wesela we Wrocławiu i okolicach, a także w całej Polsce, do dużych sal i do ogrodów w małych miejscowościach. Przy stanowisku z pokazem ciekawość często wygrywa z przyzwyczajeniem: goście, którzy nie planowali jeść sushi, podchodzą popatrzeć i zostają przy pierwszym kawałku.
Alergie i szczególne preferencje gości zgłoś przy ustalaniu menu. Wtedy wiadomo, co da się przygotować.
Sushi a inne atrakcje kulinarne na weselu
Sushi dobrze uzupełnia inne atrakcje kulinarne, takie jak słodki stół, stół wiejski czy bar z drinkami, bo nie konkuruje z nimi smakiem ani porą. Jest lekkie, świeże i słone, więc stoi obok, a nie zamiast.
Czym sushi różni się od innych dodatków na wesele:
- Jest jednocześnie jedzeniem i pokazem. Słodki stół czy stół wiejski się ogląda i je, ale nikt nie przygotowuje go na oczach gości.
- Pracuje przez dłuższy czas. Nie znika po pół godzinie jak tort i nie wymaga zaplanowanego wejścia jak pokaz ognia.
- Jest lekkie. Po obiedzie i kilku daniach ciepłych wielu gości chętniej sięgnie po kawałek sushi niż po kolejną porcję mięsa.
Nie trzeba wybierać między sushi a stołem wiejskim. Na wielu weselach oba stoją na sali i każdy z nich ma swoich zwolenników.
Kiedy uruchomić sushi bar na weselu?
Sushi bar na weselu uruchamiamy zwykle równo z obiadem. Wykupiony czas serwisu liczy się wtedy od początku przyjęcia, a goście, którzy w obiedzie nie znaleźli nic dla siebie, od razu mają alternatywę.
Serwis trwa potem kilka godzin, więc obejmie też pierwszy taniec, tort czy oczepiny. W tych momentach sala jest przy parze młodej, a przy barze robi się luźniej. Chwilę później goście wracają. Krótka zapowiedź DJ-a albo wodzireja na starcie wystarczy, żeby o stanowisku dowiedzieli się wszyscy. Przed weselem Nomada omawia z parą harmonogram, żeby ekipa wiedziała, o której wejść na salę i gdzie stanąć.
Sushi dobrze sprawdza się też na poprawinach, kiedy atmosfera jest luźniejsza, a goście chętnie zostają dłużej przy stanowisku.
Kiedy sushi nie będzie najlepszym wyborem?
Sushi nie będzie najlepszym wyborem, gdy nie ma dla niego sensownego miejsca na sali albo gdy para liczy, że zastąpi całe weselne menu przy bardzo tradycyjnej liście gości. W większości takich sytuacji problem da się jednak rozwiązać wcześniej.
Sytuacje, w których lepiej się zastanowić:
- Na sali brakuje miejsca albo prądu w sensownej lokalizacji. Stanowisko potrzebuje ok. 4 × 2 m. Schowane w kącie przy wyjściu z kuchni traci sens jako atrakcja.
- Wesele w pełnym słońcu, bez cienia. Sushi i upał to złe połączenie. Namiot albo zadaszona część ogrodu rozwiązują sprawę.
- Sushi ma zastąpić obiad lub kolację. Przy gościach, którzy oczekują tradycyjnych dań, lepiej potraktować sushi jako dodatek.
- Wesele jest bardzo kameralne i pokaz nie jest potrzebny. Wtedy zamiast stanowiska z sushi masterem lepiej sprawdzi się Bar solo, czyli bar z gotowym sushi, który zostaje do dyspozycji gości przez całą noc.
Jak dopasować formę sushi do charakteru wesela?
Formę sushi dobiera się do tego, jaką rolę ma pełnić na weselu. Jeśli ma być atrakcją, wybierz stanowisko z live cookingiem. Jeśli chodzi głównie o jedzenie na mniejszym przyjęciu, wystarczy Bar solo.
Przy weselu, na którym sushi ma przyciągać uwagę, live cooking sushi daje najwięcej, bo goście widzą, jak powstaje każdy kawałek. W pakiecie na 7 godzin są też autorskie desery sushi i tatar z łososia. Bar solo pasuje do kameralnego przyjęcia, na którym goście sami podchodzą do baru przez cały wieczór. Obie formy i pakiety opisujemy na stronie o sushi na wesele.
Sushi jako atrakcja weselna: dla kogo w skrócie
Sushi sprawdzi się najlepiej na weselu, na którym ma być jednocześnie jedzeniem i punktem programu i stoi obok tradycyjnego menu. Nie trzeba mieć gości, którzy jedzą sushi co tydzień. Wystarczy menu z łagodniejszymi rolkami i stanowisko, przy którym widać, jak powstaje każdy kawałek, uruchomione razem z obiadem. Jeśli zastanawiacie się, czy to pomysł dla Was, wypełnijcie formularz kontaktowy albo zadzwońcie. Prześlemy ofertę z ceną, a zacząć możemy od degustacji.
FAQ
Czy sushi może zastąpić stół wiejski na weselu?
Może, ale na większości wesel lepiej sprawdza się obok niego. Stół wiejski i sushi mają różnych zwolenników, a razem dają gościom wybór między czymś tradycyjnym a czymś nowym.
Czy sushi sprawdzi się jako atrakcja na poprawinach?
Tak. Na poprawinach atmosfera jest luźniejsza, goście mają więcej czasu, a pokaz sushi staje się naturalnym punktem spotkań. Przy dowolnym pakiecie na poprawiny przysługuje 20% rabatu od ceny podstawowej.
Czy sushi sprawdzi się na weselu w plenerze?
Tak, pod warunkiem że stanowisko stoi w cieniu albo pod zadaszeniem. Mobilne stanowisko jest samodzielne, więc nie potrzebuje kuchni na miejscu.
Czy można spróbować sushi przed podjęciem decyzji?
Tak. Można umówić degustację albo zamówić zestaw próbek. Łatwiej zdecydować, czy sushi pasuje do Waszego wesela, kiedy wiecie, jak smakuje.